Got 5659 bytes response, method=default Response decode error Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 60 lat święceń prezbiteratu abp. Damiana Zimonia; 21.12.2017 r.

katedra

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 60 lat święceń prezbiteratu abp. Damiana Zimonia; 21.12.2017 r.

Wykonało się! 60 lat w służbie Bogu i ludziom!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 60 lat święceń prezbiteratu abp. Damiana Zimonia; 21.12.2017 r.

Powstań, przyjaciółko ma, i pójdź!” – tymi słowami, zapisanymi w Księdze Pieśni nad Pieśniami, oblubieniec zwraca się do swej oblubienicy. Kościół odczytywał treść tej Księgi w różny sposób. Widział w tym starotestamentalnym dialogu mistyczne dzieje narodu, który Bóg wybrał, aby niósł w świecie orędzie Dekalogu i dobrą nowinę o zbawieniu. Kościół widział także w Pieśni nad Pieśniami opowieść o sobie – Oblubienicy Chrystusa, którą On przed wiekami wybrał, aby była święta i nieskalana, aby coraz bardziej stawała się Jego znakiem zbawienia wszystkich narodów.

Dziś odczytujemy słowa oblubieńca w świetle jubileuszu 60-lecia święceń prezbiteratu arcybiskupa seniora Damiana. Słyszymy – razem z nim – głos Pana, który zabrzmiał w uszach i sercu młodego człowieka, urodzonego 25 października 1934 roku w Niedobczycach. Ten głos – „Powstań i pójdź” – maturzysta Damian odczytał, jako głos powołania, który został przyjęty i zaowocował 21 grudnia 1957 roku w kaplicy Niższego Seminarium Duchownego (Gimnazjum św. Jacka) w Katowicach, przyjęciem święceń prezbiteratu przez posługę biskupa pomocniczego Juliusza Bieńka.

Odpowiedź na Boże powołanie w dniu święceń skrystalizowała się najpierw w „adsum” – oto jestem, jestem gotowy!

Głośne „adsum” to coś więcej niż tylko potwierdzenie obecności. „To był gest życia, które oddaje się Chrystusowi do dyspozycji, gotowe na drogę Pana” (J. Ratzinger, Wewnętrzne centrum kapłańskiego życia, Opera omnia, t. XII, s. 704); gotowe na wyłączną służbę Ewangelii.

Niezapomnianym momentem święceń jest akt prostracji, kiedy diakon leży na posadzce czy podłodze, a nad nim rozlega się modlitwa Kościoła zapisana w Litanii do Wszystkich Świętych.

Jest to moment, w którym najgłębiej doświadczana jest własna niemoc – rozpostarta, niewidząca i niedotykająca drugiego – dysproporcja pomiędzy tym, co własne, a wielkością misji” (Tenże, Nawrócenie do światła, tamże, s. 700).

Diakon – przy całym ubóstwie doświadczenia bycia niewystarczającym – słucha próśb modlących się, przywołujących wszystkich świętych. Z każdym ich wezwaniem słyszy coraz wyraźniej i z coraz większym pocieszeniem: Nie jesteś sam! Wchodzisz do wielkiej wspólnoty, która Cię nie opuści.

Gestem, którego nie zapomina żaden święcony na prezbitera diakon, jest nałożenie na jego głowę rąk biskupa. W tym momencie Jezus mówi każdemu święconemu – Jesteś mój! Położyć na coś ręce oznacza objąć to w posiadanie. Prezbiter staje się Chrystusa, jak Chrystus Ojca.

Po przyjęciu święceń nadchodzi moment sprawowania po raz pierwszy Eucharystii. Po raz pierwszy neoprezbiter wypowiada słowa Chrystusa: „Oto Ciało moje. Oto Krew moja”. Całkowicie oddaje siebie Panu, który przez niego doskonale wielbi Ojca. Neoprezbiter ukazujący wiernym Ciało i Krew zwiastuje im radość obecności Emmanuela – Pan jest pośród was! Przychodzi, aby was zbawić!

Jakie to piękne i pocieszające zarazem, że kapłan nie głosi siebie i nie buduje swojej wspólnoty, nie tworzy kręgu wzajemnej adoracji, lecz występuje w imieniu Chrystusa w Jego Kościele, który wyrasta z Eucharystii.

Pierwszą Mszę św. zakończyło pierwsze błogosławieństwo, wspólnotowe i jak każe tradycja, indywidualne. I znów w tym geście dokonywało się wywłaszczenie kapłańskiej duszy na rzecz Oblubieńca – Jezusa Chrystusa, który przez kapłańskie dłonie udzielał światu swego błogosławieństwa.

Ksiądz Damian wypełniał tę służbę Panu w Jego Kościele jako wikariusz, a z biegiem czasu jako przełożony- wice-rektor WSD, proboszcz, wreszcie jako biskup diecezjalny (85) i metropolita katowicki (92).

Dziś razem z Jubilatem dziękujemy Panu za 60 lat kapłańskiej posługi, dusz-pasterstwa, które wyrażało się w gotowości pójścia za głosem Oblubieńca, dokądkolwiek On poprowadzi w postawie zadziwienia, które dobrze ilustrują bliskie mu słowa: na mnie to spadło!

Bracia i Siostry!

Dzisiejsza ewangelia podkreśla maryjność kapłańskiej posługi. Matka Jezusa, rychło po zwiastowaniu i poczęciu Syna Bożego, wyrusza z pośpiechem w góry do swojej krewnej Elżbiety. Wie, że oczekuje ona dziecka i chce jej pomóc w codziennych czynnościach. Jednak w tajemniczych zamysłach Bożych ten pośpiech Maryi ma o wiele głębsze znaczenie. Maryja niesie Jezusa Elżbiecie. Niesie Emmanuela.

Każdy kapłan ma właśnie takie zadanie – nieść ludziom Jezusa, aby przyjęli Go jako swojego Pana i Zbawiciela. Czy głosi słowo, sprawuje sakramenty, posługuje ubogim, a nawet kiedy w ukryciu klęczy na modlitwie – zawsze niesie innym Boga.

Cóż można piękniejszego dać ludziom? Arcybiskup Jubilat przez 60 lat kapłańskiej posługi patrzył na zmieniający się świat, na zmieniającego się człowieka. „Jak wiele dziś potrafimy! Jak wiele umożliwia nam technika, która stworzyła nowy dobrobyt, nową komunikację, nowe możliwości budowania, a przede wszystkim także niszczenia! Wydaje się, że niemal wszystko umiemy, niemal wszystko potrafimy obliczyć. Tylko jedno nie pojawia się w tych obliczeniach i coraz bardziej znika z oczu – tylko jednego potrzeba – Boga i duszy!” (Tamże, s. 682).

Może z tej ratzingerowskiej diagnozy rzeczywistości wyrosło hasło biskupiej posługi: „Predicamus Christum crucifixum”. Głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego; jest w tych słowach jakiś ślad a może nawet nawiązanie do hasła biskupiej posługi bpa Juliusza Bieńka – „Stat crux dum volviutur orbis”; stoi krzyż choć zmienia się świat, któremu nasz Jubilat od 1985 r. jako biskup głosi Chrystusa Ukrzyżowanego! A świat to ludzie konkretni, którym trzeba zwiastować Dobrą Nowinę!

W kapłaństwie otwartym ku ludziom, kapłan staje się uczestnikiem tylu różnych dróg życia, przez jego kapłańskie serce przechodzi każde z ludzkich powołań” (Jan Paweł II, List do kapłanów, Wielki Czwartek 1996).

Arcybiskupie Damianie, Jubilacie!

Bóg jeden wie, ile przez twoje kapłańskie serce przeszło ludzkich istnień, losów i powołań, poprzez towarzyszenie i duchową bliskość wobec powierzonych Twojej pasterskiej trosce i miłości; z wszystkimi dzieliłeś się wiarą, którą wyraża bezdyskusyjny zapis na prymicyjnym obrazku: ”Wiem, komu zawierzyłem”.

Bracia i Siostry!  

Głoszenie, niesienie innym Jezusa – na podobieństwo ewangelicznego siewcy – jest zawsze obarczone ryzykiem. Obok serc twardych jak asfaltowe drogi lub skały, obok serc zarośniętych cierniami różnych przywiązań i zniewoleń są jednak serca jak żyzna ziemia, które przyjmują Jezusa i wydają owoce Jego łask. Nie jesteśmy jednak powołani do selekcji ludzkich serc, tylko do głoszenia, przepowiadania wszystkim, bez wyjątku, bez wykluczeń.

Dziś dziękujemy Panu żniwa za każdy kłos pełen ziarna świętości, który wyrósł dzięki ewangelicznemu stylowi posługi księdza, biskupa, arcybiskupa i seniora Damiana. Razem z nim – wszyscy tu zebrani - wołamy głosem psalmisty:

Sławcie Pana na cytrze, 
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową, 
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Patrzymy również w przyszłość, w spełniający się adwent dziejów i życia:

Dusza nasza oczekuje Pana, 
on jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce, 
ufamy Jego świętemu imieniu.

W tych słowach zawierają się także nasze życzenia pod adresem księdza arcybiskupa Damiana.

Niech Pan będzie Twoją pomocą i tarczą.

Niech Pan Cię strzeże i rozpromienia swe oblicze nad Tobą. Niech Cię obdarza swoim pokojem i daje siłę, byś niósł ludziom Jego samego aż do dnia, kiedy wypowiesz ostateczne „wykonało

się”; wykonało się w służbie Bogu i ludziom na górnośląskiej ziemi.  

Niech ta perspektywa – sub specie aeternitatis – pozwala Ci w małych rzeczach znajdywać radość, ze spokojem i wewnętrzną pogodą patrzeć na wszystko, nawet na niepokojące zjawiska w świece, czy trudne sytuacje w samym Kościele.

Misja i posłannictwo kapłana, biskupa nie kończy się wraz z przejściem na emeryturę. Ani prawo Mojżesza, ani też posłannictwo Chrystusa nie znają takiej instytucji. Przez uczestnictwo w misji kapłańskiej Chrystusa, do każdego z kapłana odnoszą się słowa: „Ty jesteś kapłanem na wieki według obrządku Melchizedeka” (Hbr 5,6). Przesuwa się jedynie punkt ciężkości posługi kapłańskiej z czynnego działania na posługę modlitwy, ofiary i cierpienia, które są nieodłącznie związane ze starszym wiekiem. Każdy wierny, a szczególnie kapłan, ma swój niezastąpiony udział w mocy Chrystusa płynącej z Jego krzyża i zmartwychwstania i dlatego „choć doświadczany – nie upada, dotknięty cierpieniem – nie rozpacza, wierny swojemu powołaniu znosi prześladowania i udręki, ale nie czuje się osamotniony i opuszczony”. Wzorem św. Pawła doświadcza na sobie, jak „moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9).

Arcybiskupie Seniorze, Damianie!

Za całe bogactwo 60 letniej kapłańskiej posługi, razem z Tobą dziękujemy Bogu! Wspólnie śpiewamy gromkie Te Deum laudamus za 60 lat służby na Górnośląskiej Ziemi.

Na końcu w imieniu wszystkich tu zebranych mówię Tobie, Dostojny Jubilacie serdeczne dziękuję i Bóg zapłać za „pracę i znojny trud”; za świadectwo, wytrwałość i wierność do końca Temu, któremu zawierzyłeś! Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media